• Netronik sp. z o.o. ul. Działkowa 30A Dąbrowa, 62-070 Dopiewo
  • ip@ip4isp.pl
  • +48 61 666 04 66

O co chodzi w tym zamieszaniu z końcem IPv4?

W lutym 2011 roku donośnie odtrąbiono, że Internet się skończył. Ów koniec miał się objawić tym, że IANA – organizacja zarządzająca globalnie numerami IP na świecie rozdała ostatnie swoje 5x /8 (czyli 5 x po ponad 16 milionów adresów IP) do organizacji zajmujących się przydzielaniem adresów IP w poszczególnych rejonach świata. W Europie jesteśmy obsługiwani przez organizację RIPE NCC z siedzibą w Amsterdamie. RIPE opracował cały szereg polityk, które miały opisać rzeczywistość po wyczerpaniu się dostępnych adresacji w wersji 4. Wejście w tzw. fazę 2 nastąpiło w dniu 14 września 2012 roku. W tym momencie RIPE ogłosił, że całkowity zapas wolnych adresów IP spadł poniżej zakładanych 16 milionów i w związku z tym zostają wprowadzone drastyczne ograniczenia w przydzielaniu przestrzeni adresowej.

Jako jedną z pierwszych rewolucyjnych zmian było zaprzestanie przydzielania adresów typu Provider Independent. Oznacza to, że jeśli ktokolwiek chce uruchomić łącze internetowe z protokołem BGP i posiadać własną „przenośną” adresację nie związaną z operatorem dostarczającym łącze – powinien złożyć aplikację do RIPE NCC, wydać minimum 5200(1) Euro za członkostwo w RIPE w zamian uzyskując status LIR i alokację 1024 adresów IPv4. Do 1024 szt adresów IP „per capita” skurczyły się jedyne dostępne alokacje dla nowych i starych członków. Stare LIRy mogą otrzymać ostatnią alokację /22, a nowe LIRy jedną jedyną tego rozmiaru i ani pół adresu więcej. W tym momencie rzeczywiście Internet wydaje się zmierzać na skraj przepaści, bo drzwi do pozyskania kolejnych adresów IPv4 sukcesywnie się zamykają, klientów i urządzeń przybywa w tempie szaleńczym, a wdrożenie IPv6 było (i nadal jest) w powijakach.

Ilość adresów IPv4 jest opisana w postaci liczby 232 co daje sumarycznie 4 294 967 296 (cztery miliardy dwieście dziewięćdziesiąt cztery miliony dziewięćset sześćdziesiąt siedem tysięcy dwieście dziewięćdziesiąt sześć) adresów IPv4. Zważywszy, że obecnie na planecie Ziemia żyje około 7,3-7,8 miliarda ludzi, to jest to co najmniej o połowę za mało - jeśli przyjąć, ze na każdego mieszkańca Ziemi przypada jedno urządzenie, które da się zaadresować po IP. Szacuje się, że do roku 2019 średnia ilość urządzeń IP przypadających na każdego mieszkańca Ziemi będzie wynosiła 3,2, natomiast tylko w Polsce może to być nawet 6,2 urządzenia na głowę. Zważywszy, że w Polsce mamy 38,5 mln ludności, to do zaspokojenia potrzeb w 2019 roku potrzeba będzie minimum… 238 mln (!) adresów IPv4. Ilość ta jest niemożliwa do uzyskania – na rynku pierwotnym w Europie (w RIPE NCC) nie ma już tyle adresów, a ponadto obecnie w Polsce jest zaalokowane tylko około 20 milionów adresów IPv4, a potrzeby są o rząd wielkości większe. Nie ma zatem opcji – adresów IPv4 w końcu zabraknie.

Czasem operatorzy nie mając dostatecznej ilości adresów IPv4 stosują protezę w postaci NAT. Zauważmy jednak, że de facto tylko sieci dostępowe mogą pracować za NAT, a cała reszta w tym centra danych – już nie bardzo, w każdym razie nie tak łatwo. Niestety, przejście na nową adresację IPv6 nie odbywa się za pomocą magicznego guzika „włącz IPv6”, (IPv4 oraz IPv6 są wzajemnie niekompatybilne, artykuł na ten temat można przeczytać TUTAJ) w związku z czym IPv4 nadal pełni w Internecie rolę dominującą i co najmniej przez najbliższe 10-15 lat tak będzie. Nawet Google, które w pełni serwuje swoje usługi po IPv6 obecnie notuje średnio tylko około 10% ruchu po IPv6, przy czym statystykę tą zawyża Ameryka, gdzie wolnych adresów IPv4 na rynku pierwotnym (w ARIN) nie ma już wcale.

W Polsce w lipcu 2016 roku żaden z popularnych portali jak również banków nie oferuje swoich usług po IPv6. Również po IPv6 nie działają (2)serwisy rządowe, samorządowe czy platforma ePUAP. Nawet część znaczących operatorów telekomunikacyjnych także nie oferuje(2) łącz z adresacją IPv6.

Stare porzekadło mówi: jak nie wiadomo o co chodzi – to chodzi o pieniądze. Teraz trzeba za adresy IP zapłacić dużo więcej niż kiedyś, przy czym na rynku obserwujemy ciągle tendencję wzrostu cen za adresy IPv4. RIPE NCC z kolei próbuje forsować kolejne obostrzenia polityki pozyskiwania adresów IPv4. Działania te nie przynoszą zamierzonego skutku i dostępne adresacje wyczerpują się co raz szybciej.

Nasz projekt pozwala zmienić ten niekorzystny (z punktu widzenia odbiorców adresacji IPv4) obraz. Po pierwsze udostępniamy alokacje, których próżno szukać w RIPE. W RIPE są obecnie dostępne wyłącznie alokacje /22 i to dla członków mających status LIR – opłacających wpisowe i składki roczne. W naszej ofercie są dostępne alokacje dowolnie routowalne – od /24 do /16.
Po drugie nasza oferta jest korzystniejsza cenowo. W skali roku pozwala zaoszczędzić nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Zapraszamy na stronę z ofertą.

(1) Koszt założenia i minimalnie wymaganego dwuletniego użytkowania LIR
(2) stan na lipiec 2016